Towarzyszenie w umieraniu
Towarzyszenie w umieraniu jest jednym z tych doświadczeń, na które trudno się przygotować. Możesz być blisko osoby ciężko chorej, wspierać ją na co dzień, załatwiać sprawy, rozmawiać z lekarzami, pilnować leków, organizować pomoc i jednocześnie czuć, że w środku dzieje się coś, na co brakuje już miejsca.
Czasem pojawia się lęk przed śmiercią. Czasem bezradność, złość, smutek, poczucie winy albo zmęczenie, którego nie wypada pokazać. Czasem najtrudniejsze jest to, że trzeba być silnym lub silną, chociaż wcale nie ma się już na to siły.
Jestem psychologiem i wspieram osoby dorosłe, które mierzą się z chorobą, umieraniem, lękiem przed stratą albo towarzyszeniem bliskiej osobie w ostatnim etapie życia. Więcej o tym, kim jestem i jak rozumiem pomoc psychologiczną, znajdziesz na stronie Psycholog Marta Korsak. Spotkania odbywają się stacjonarnie w Bydgoszczy oraz online.
Nie musisz wiedzieć, jak o tym mówić. Możemy zacząć od tego, że jest trudno.

Gdy jesteś obok osoby chorej lub umierającej
Bycie obok osoby chorej albo umierającej może oznaczać bardzo wiele rzeczy. Czasem jest to codzienna opieka. Czasem rozmowy, w których nie wiadomo, co powiedzieć. Czasem milczenie przy łóżku. Czasem telefon, którego boisz się odebrać. Czasem próba zachowania normalności, choć w środku wszystko jest napięte.
Możesz czuć, że musisz być dostępny lub dostępna, spokojna, rozsądna, pomocna i gotowa na wszystko. Możesz mieć poczucie, że Twoje emocje trzeba odłożyć na później, bo „teraz najważniejsza jest osoba chora”. A jednak Twoje emocje też są ważne.
Towarzyszenie w umieraniu nie oznacza, że masz przestać czuć. Nie oznacza, że masz wszystko unieść samodzielnie. Nie oznacza, że Twoje zmęczenie, złość, lęk albo bezradność są czymś niewłaściwym.
Nie trzeba być idealnym wsparciem. Czasem wystarczy być człowiekiem, który też potrzebuje miejsca na to, co przeżywa.
Co może dziać się w Tobie
Kiedy bliska osoba choruje, słabnie albo zbliża się do końca życia, w środku może pojawiać się wiele sprzecznych uczuć. Nie wszystkie są łatwe do wypowiedzenia. Nie wszystkie pasują do tego, jak „powinno” wyglądać bycie wspierającą osobą.
Może pojawiać się:
Lęk
Lęk może dotyczyć śmierci, bólu, cierpienia, samotności, przyszłości albo tego, że nie będziesz wiedzieć, co zrobić w ważnym momencie. Czasem lęk nie ma jednego konkretnego źródła. Po prostu jest obecny w ciele, w myślach i w codziennym napięciu.
Bezradność
Możesz bardzo chcieć pomóc, a jednocześnie widzieć, że nie masz wpływu na wiele rzeczy. Bezradność w takiej sytuacji bywa szczególnie bolesna, bo miłość i troska nie zawsze dają możliwość zatrzymania choroby.
Złość
Złość może pojawiać się na chorobę, los, lekarzy, rodzinę, siebie, a czasem nawet na osobę chorą. To trudne do przyznania, ale nie oznacza braku miłości. Często oznacza przeciążenie, bezsilność i ogromne napięcie.
Poczucie winy
Możesz wracać do pytań: czy robię wystarczająco dużo, czy powinienem być częściej, czy dobrze rozmawiam, czy nie zawiodłam, czy mam prawo odpocząć. Poczucie winy potrafi być bardzo ciężkie, zwłaszcza gdy sytuacja trwa długo.
Zmęczenie
Opieka, napięcie i czuwanie potrafią męczyć psychicznie i fizycznie. Nawet jeśli bardzo kochasz osobę chorą, możesz być zmęczony lub zmęczona. To nie jest dowód obojętności. To sygnał, że także Twoje zasoby mają granice.
Samotność
Towarzyszenie w umieraniu może być samotne nawet wtedy, gdy wokół są inni ludzie. Czasem trudno znaleźć osobę, przy której można powiedzieć wszystko: także to, co brzydkie, trudne, niewygodne albo sprzeczne.

Psychologiczne wsparcie w chorobie
Psychologiczne wsparcie w chorobie może być ważne zarówno dla osoby chorej, jak i dla bliskich. Choroba potrafi zmienić sposób myślenia o ciele, czasie, przyszłości, relacjach i własnej niezależności. Może pojawić się lęk przed bólem, zależnością, utratą kontroli albo śmiercią.
W rozmowie może być miejsce na pytania, których nie da się łatwo wypowiedzieć przy rodzinie. Na zmęczenie leczeniem, złość na ciało, lęk przed cierpieniem, potrzebę godności, potrzebę ciszy albo potrzebę powiedzenia czegoś, czego wcześniej nie było jak powiedzieć.
Nie chodzi o udawanie spokoju. Nie chodzi też o szybkie oswajanie tego, co trudne. Czasem pomocna jest możliwość spokojnego nazwania tego, co dzieje się w środku, bez konieczności chronienia innych przed własnym lękiem. Jeśli nie masz pewności, czy ta forma pomocy pasuje do Twojej sytuacji, możesz sprawdzić także szerszy zakres wsparcia psychologicznego.
Wsparcie bliskich osoby umierającej
Wsparcie bliskich osoby umierającej jest ważne, bo osoby towarzyszące często zostają same ze swoim napięciem. Na zewnątrz organizują, opiekują się, odbierają telefony, rozmawiają z rodziną i próbują trzymać wszystko w całości. W środku mogą czuć, że coś się rozpada.
Możesz mieć trudność z odpoczynkiem. Możesz bać się zostawić telefon. Możesz czuć winę, kiedy robisz coś dla siebie. Możesz nie wiedzieć, jak rozmawiać z osobą chorą. Możesz unikać tematu śmierci, choć on i tak jest obecny między słowami.
Rozmowa z psychologiem może być miejscem, w którym nie trzeba udawać, że „jakoś dajesz radę”. Można powiedzieć o lęku, zmęczeniu, złości, bezradności, poczuciu winy albo o tym, że nie wiesz, jak być obok.
Możesz rozważyć kontakt, jeśli:
Rozmowa o umieraniu
Rozmowa o umieraniu bywa trudna nie dlatego, że trzeba znać idealne słowa. Bywa trudna, bo dotyka spraw najprostszych i najboleśniejszych jednocześnie: miłości, straty, strachu, pożegnania, winy, wdzięczności, bezradności i tego, że nie wszystko da się naprawić.
Czasem nie wiadomo, czy pytać. Czasem nie wiadomo, czy milczeć. Czasem pojawia się obawa, że jedno zdanie może kogoś zranić, przestraszyć albo odebrać nadzieję. Czasem bliscy unikają tematu, bo chcą chronić osobę chorą. Czasem osoba chora milczy, bo chce chronić bliskich.
W rozmowie psychologicznej można przyglądać się temu spokojnie. Nie po to, żeby stworzyć gotowy scenariusz. Raczej po to, żeby zobaczyć, co jest możliwe, czego się boisz, czego potrzebujesz i jak możesz być obecny lub obecna bez udawania, że to wszystko jest proste.
Nie każda rozmowa musi być wielka. Nie każde pożegnanie musi mieć idealne słowa. Czasem ważna jest obecność, prostota i zgoda na to, że trudno.
Kiedy temat śmierci zaczyna zajmować zbyt dużo miejsca
Lęk przed śmiercią może pojawić się u osoby chorej, ale też u bliskich. Może wracać wieczorem, przed snem, po rozmowie z lekarzem, po pogorszeniu stanu zdrowia albo w zwykłych codziennych sytuacjach. Może dotyczyć samego umierania, bólu, rozstania, samotności, zależności od innych albo utraty wpływu.
Jeśli temat śmierci zaczyna zajmować bardzo dużo miejsca w Twoich myślach, rozmowa może pomóc spokojnie odróżnić to, na co masz wpływ, od tego, czego nie da się kontrolować. Może też pomóc nazwać lęk, zamiast walczyć z nim w samotności.
Możesz przeczytać także wpis „Dlaczego boimy się śmierci?”, jeśli chcesz lepiej zrozumieć, skąd bierze się lęk przed śmiercią i dlaczego czasem tak mocno wpływa na codzienne życie.
Jeżeli śmierć bliskiej osoby już nastąpiła i szukasz treści o tym, co dzieje się po stracie, bardziej odpowiednia może być strona Żałoba.

Jak może wyglądać pomoc psychologiczna w czasie choroby i umierania
Pierwsza rozmowa nie wymaga przygotowania. Nie musisz wiedzieć, od czego zacząć. Nie musisz mieć uporządkowanej historii ani gotowej listy tematów. Możesz przyjść z tym, co jest najbardziej żywe teraz.
Krok 1 – Piszesz lub dzwonisz
Możesz skontaktować się przez formularz, mailowo albo telefonicznie. Wystarczy krótka wiadomość, że chcesz umówić rozmowę i że dotyczy ona choroby, umierania, lęku albo towarzyszenia bliskiej osobie.
Krok 2 – Umawiamy pierwszą rozmowę
Spotkanie trwa 50 minut i może odbyć się stacjonarnie w Bydgoszczy albo online. Podczas pierwszego spotkania możemy spokojnie przyjrzeć się temu, co się dzieje, jak wpływa to na Twoje życie i czego potrzebujesz w najbliższym czasie.
Krok 3 – Szukamy miejsca na to, co trudne
Rozmowa może dotyczyć lęku, bezradności, zmęczenia, złości, poczucia winy, relacji z osobą chorą, rozmów z rodziną, granic opieki albo tego, jak wytrzymać sytuację, której nie da się łatwo zmienić.
Więcej o tym, jak wyglądają spotkania i na czym opieram swoją pracę, znajdziesz na stronie Jak pracuję.
Czego ta strona nie zastępuje
Ta strona może pomóc nazwać część doświadczenia związanego z chorobą, umieraniem i towarzyszeniem bliskiej osobie, ale nie zastępuje indywidualnej rozmowy z psychologiem, konsultacji lekarskiej, opieki paliatywnej, hospicyjnej ani pilnej pomocy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Opieka paliatywna obejmuje nie tylko leczenie objawów fizycznych, ale także potrzeby psychiczne, społeczne i duchowe osoby chorej oraz wsparcie dla rodziny. Więcej na ten temat opisuje Polskie Towarzystwo Opieki Paliatywnej.
Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, zamiar zrobienia sobie krzywdy, bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia albo obawa, że ktoś bliski jest w niebezpieczeństwie, nie warto czekać na standardowy termin konsultacji. W takiej sytuacji najważniejsze jest bezpieczeństwo tu i teraz: numer alarmowy 112. SOR, izba przyjęć albo pogotowie ratunkowe.

Spotkania w Bydgoszczy i online
Spotkania odbywają się stacjonarnie w Bydgoszczy oraz online. Jedna konsultacja trwa 50 minut. Koszt spotkania wynosi 300 zł. Po wiadomości telefonicznej, mailowej lub wysłaniu formularza odpowiadam w ciągu 48 godzin.
W pierwszej wiadomości nie trzeba opisywać wszystkiego szczegółowo. Możesz napisać krótko: „Chciałabym/chciałbym umówić rozmowę, bo towarzyszę bliskiej osobie w chorobie” i dodać, czy wolisz spotkanie stacjonarne, czy online.
