Psycholog Marta Korsak

Nazywam się Marta Korsak. Jestem psychologiem i wspieram osoby dorosłe w trudnych momentach życiowych – wtedy, gdy codzienność zaczyna być zbyt wymagająca, przytłaczająca albo po prostu bolesna.

W pracy ważne jest dla mnie uważne słuchanie, spokojne porządkowanie tego, co trudne, i szacunek do tempa osoby, która zgłasza się po pomoc. Nie trzeba mieć gotowych odpowiedzi, dokładnie nazwanych emocji ani uporządkowanej historii. Czasem wystarczy poczuć, że samotne dźwiganie tego wszystkiego stało się zbyt trudne.

Psycholog Marta Korsak - portret sekcja o mnie

Nie wszystko trzeba od razu umieć nazwać

Kim jestem i z czym możesz do mnie przyjść

Jestem psychologiem wspierającym osoby, które znalazły się w trudnym momencie życia. Czasem takim momentem jest strata pracy, rozstanie, śmierć bliskiej osoby albo odejście zwierzęcego przyjaciela. Czasem nie ma jednego wydarzenia, które wszystko wyjaśnia – jest raczej długie poczucie pustki, zmęczenia, utraty sensu albo życia, które stało się zbyt ciężkie od środka.

Wspieram osoby, które próbują odnaleźć sens wtedy, gdy życie przestaje być oczywiste, a codzienne funkcjonowanie zaczyna wymagać coraz więcej siły. Gdy trudno powiedzieć, co dokładnie boli, ale wiadomo, że coś stało się zbyt wymagające.

Jak rozumiem pomoc psychologiczną

Pomoc psychologiczna nie polega dla mnie na szybkim dawaniu rad ani na przekonywaniu, że wszystko da się łatwo naprawić. Są doświadczenia, których nie da się odwrócić. Można jednak szukać sposobu, żeby nie zostawać z nimi samemu i stopniowo lepiej rozumieć to, co dzieje się w emocjach, myślach, ciele i codziennym funkcjonowaniu.

W pracy korzystam z wiedzy psychologicznej i podejścia poznawczo-behawioralnego, ale nie traktuję żadnej metody jak gotowego schematu dla każdego. Ważne jest dla mnie to, żeby rozmowa była miejscem, w którym można spokojnie przyglądać się temu, co trudne – bez oceniania, zawstydzania i wymuszania tempa. Bliskie jest mi także rozumienie pracy psychologa jako relacji opartej na szacunku, odpowiedzialności i granicach, zgodnie z Kodeksem Etycznym Psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Spokojna rozmowa

Bez presji, bez oceniania i bez konieczności mówienia wszystkiego od razu.

Uważność na tempo

Nie każdy temat da się poruszyć od razu. W rozmowie jest miejsce także na niepewność i ciszę.

Szukanie możliwych rozwiązań

Nie chodzi o szybkie recepty, ale o stopniowe rozumienie sytuacji i szukanie tego, co może być realnie pomocne.

Jak wygląda pierwsza konsultacja psychologiczna

Pierwsza konsultacja psychologiczna nie jest egzaminem ani rozmową, do której trzeba się szczególnie przygotować. Nie musisz wiedzieć dokładnie, od czego zacząć. Możesz powiedzieć tyle, ile na dany moment jest możliwe.

Symboliczna ilustracja drogi od trudnego doświadczenia do spokojnej rozmowy z psychologiem.

Podczas pierwszego spotkania wysłucham tego, co okazało się dla Ciebie trudne, niewygodne, bolesne albo zbyt długo odkładane. Możemy porozmawiać o tym, co dzieje się teraz, jak długo trwa dana trudność, jak wpływa na Twoje życie i czego potrzebujesz w najbliższym czasie. Celem nie jest szybkie ocenienie sytuacji, tylko jej spokojne zrozumienie. Jeśli w trakcie rozmowy okaże się, że inna forma pomocy będzie bardziej odpowiednia, omówimy możliwe dalsze kroki.

  • Piszesz lub dzwonisz
    Wystarczy krótka wiadomość. Nie trzeba opisywać całej historii.
  • Umawiamy termin
    Spotkanie trwa 50 minut i może odbyć się stacjonarnie albo online.
  • Zaczynamy od rozmowy
    Pierwsze spotkanie służy zrozumieniu sytuacji i sprawdzeniu, jaka forma wsparcia może być adekwatna.

Dla kogo może być ta pomoc

Możesz rozważyć wsparcie psychologiczne, jeśli czujesz, że codzienne funkcjonowanie zaczęło kosztować zbyt dużo. Nie trzeba mieć gotowej diagnozy ani pewności, że „to już wystarczająco poważne”. Czasem ważnym sygnałem jest właśnie to, że coraz trudniej być z tym samemu.

Pracuję z osobami, które mierzą się między innymi z obniżonym nastrojem, poczuciem pustki, stratą, żałobą, kryzysem życiowym, doświadczeniem choroby albo towarzyszeniem bliskiej osobie w chorobie i umieraniu.

Możesz zgłosić się, jeśli:

  • przeżywasz stratę i trudno Ci odnaleźć się w tym, co zostało po niej,
  • czujesz pustkę, zmęczenie albo utratę sensu,
  • temat choroby, umierania albo śmierci bliskiej osoby stał się zbyt obciążający,
  • wspierasz kogoś bliskiego i zaczyna brakować Ci miejsca na własne emocje,
  • chcesz spokojnie porozmawiać o tym, co boli, zamiast dalej wszystko tłumaczyć sobie samodzielnie.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Przyjmuję stacjonarnie jako psycholog w Bydgoszczy oraz prowadzę spotkania online. Forma spotkania zależy od Twojej sytuacji, możliwości i preferencji. Jeśli z różnych powodów łatwiejszy jest dla Ciebie kontakt z psychologiem online, możesz wybrać taką formę spotkania.

Po wiadomości telefonicznej, mailowej lub wysłaniu formularza odpowiadam w ciągu 48 godzin. W pierwszej wiadomości wystarczy napisać, że chcesz umówić rozmowę, wskazać preferowaną formę spotkania i dodać kilka słów o tym, z czym się zgłaszasz. Nie trzeba opisywać wszystkiego szczegółowo.

Nie musisz wiedzieć wszystkiego od razu

Jeśli czujesz, że ten opis jest blisko Twojej sytuacji, możesz zacząć od jednej rozmowy. Nie trzeba mieć gotowych odpowiedzi ani pewności, jak nazwać to, co się dzieje. Czasem pierwszym krokiem jest po prostu powiedzenie: „jest mi trudno i chcę to z kimś omówić”.

Możesz skorzystać z formularza, napisać mailowo albo zadzwonić. Odpowiadam w ciągu 48 godzin.

FAQ

Nie. Możesz przyjść także wtedy, gdy trudno Ci nazwać problem. Czasem rozmowa zaczyna się od poczucia, że coś jest zbyt ciężkie, zbyt bolesne albo zbyt długo odkładane.

Nie. Pierwsza rozmowa może pomóc zrozumieć sytuację i sprawdzić, jaka forma wsparcia będzie najbardziej adekwatna. Decyzja o dalszych spotkaniach nie musi zapadać natychmiast.

Tak. Spotkania mogą odbywać się stacjonarnie w Bydgoszczy lub online, w zależności od Twojej sytuacji i możliwości.

Tak. Strata zwierzęcego przyjaciela również może być ważnym i bolesnym doświadczeniem. Nie trzeba jej umniejszać tylko dlatego, że otoczenie nie zawsze rozumie jej ciężar.